fbpx

Jak skutecznie uczyć się języka? Pięć sposobów skutecznej nauki języków

kursy językowe dla firm

Najlepsza i najszybsza wiadomo byłaby rzecz jasna pigułka z wiedzą. Połykalibyśmy ją i budzili się ze znajomością języka lub wgranie programu bezpośrednio do mózgu jak w filmie Matrix. To powiedzmy na razie w sferze marzeń (gdyby ktoś jednak miał inne informacje, proszę o kontakt 🙂

Rozważmy jednak bardziej realistyczne sposoby. Sztuką najwyższą jest nauczenie się za pierwszym razem, raz na zawsze. Czasami się udaje.

Jakie metody więc się sprawdzają?

1. Asocjacje

Kiedyś często pokazywałem uczniom przykład jak nauczyć się słowa cloud. Rysowałem chmurę i przekształcałem ją w uśmiechniętą buzię / brodę klowna. Wymowa klown i /klaud/ jest bardzo przecież zbliżona. Skojarzenie rysunku postaci wraz z przybliżoną wymową jest bardzo silne. Głupie? Im głupsze tym lepsze. Zostaje na dłużej w głowie.

2. Nauka w kontekście

Przykład, który opowiadał mi znajomy: jego nauczyciel raz kazał położyć się jednemu uczniowi na ławce i chodził dookoła niego zadziwiony. W ten sposób nauczyciel zilustrował wyrażenie „to be taken aback” = być zszokowanym. Nauczyciel zafundował to przeżycie wszystkim uczniom, którzy na całe życie zapamiętali ten przykład. Bardzo dobrze też zapamiętuje się język z ulubionych scen filmów.

3. Przenoszenie w głowie

Jak przygotowywałem się do egzaminów czytałem dużo książek. Sprawdzałem nowe słówko w słowniku. Nie zapisywałem go tylko zakreślałem w tekście kółkiem. Podobnie następne słówko i tak do siedmiu, ośmiu słówek. Dopiero po ośmiu zapisywałem je wszystkie w kalendarzu. Jeśli nie pamiętałem znaczenia za karę musiałem ponownie sprawdzić w słowniku. Potem na drugi dzień zakrywałem tłumaczenia i sprawdzałem czy pamiętam. Perspektywa ponownego sprawdzania skutecznie zniechęcała mnie przed zapominaniem. Działa.

4. Własne przykłady

Jeśli nie uczynisz słowa swoim, to Twój mózg uzna je za jeden z wielu takich samych mało ważnych elementów. Z kolegą uczyliśmy się łaciny (ale tej klasycznej;) Mieliśmy problem, bo wiele słów jest bardzo abstrakcyjnych. Do dzisiaj jednak pamiętam, jak Marek powiedział na spacerze „My animadverto tę górę” – czyli „zauważyliśmy górę”. Uczyń słowa swoimi przez napisanie z nimi własnych zdań o swoim własnym życiu. W ten sposób staną się Ci bliskie.

5. Pytania, przeczenia i odpowiedzi

Samo nauczenie się suchego sformułowania np. „to be supposed to” jest mało przydatne. Dopiero, gdy zadasz z tym wyrażeniem co najmniej dwa pytania „What am I supposed to do with it?”, „Where are we supposed to put it?” dwa przeczenia: „He wasn’t supposed to see this document” , „ They weren’t supposed to send this file”, udzielisz dwóch odpowiedzi: „It is supposed to be recorded”, „It was supposed to be a surprise”, dodatkowo w różnych czasach, różnych osobach, to wtedy możesz powiedzieć, że oswoiłeś tę dziką bestię 😉 A przydatna ona ogromnie.

Podsumowując węzłowato: Bez myślenia się nie obędzie. Im bardziej, ciekawiej i twórczo „przeprocesujesz” i poobracasz dane wyrażenie / słówko czy nawet zasadę gramatyczną w głowie lub na papierze, tym lepiej i na dłużej ją zapamiętasz. 

Wykorzystaj platformę www.VOCAbite.com w celu zapisania własnych przykładów i przerobienia elementów językowych w różnych grach i zabawach. To pomaga.